Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi martin z miasteczka Lubin. Mam przejechane 34203.88 kilometrów w tym 10847.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy martin.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2012

Dystans całkowity:789.09 km (w terenie 345.00 km; 43.72%)
Czas w ruchu:32:44
Średnia prędkość:24.11 km/h
Maksymalna prędkość:45.36 km/h
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:56.36 km i 2h 20m
Więcej statystyk

lgn

Wtorek, 31 lipca 2012 · dodano: 31.07.2012 | Komentarze 0

pętelka którą spędziłem w pozycji jak byk - wpatrzony w licznik :D

czarowałem go, any nie spadło poniżej 25 km/h, no i się udało :p

jeden z lepszych moich czasów na tej trasie...




do babci

Poniedziałek, 30 lipca 2012 · dodano: 30.07.2012 | Komentarze 0

powiało, i się ochłodziło




nad wodę...

Sobota, 28 lipca 2012 · dodano: 28.07.2012 | Komentarze 0

było fajnie, dopóki nie zaczęła straszyć sina chmura. zdążylem wrócić na styk z ulewą. ale przez tą zmianę pogody tak mnie łeb rozbolał, że, w połączeniu z głodem spowodowało to, że nakrzyczałem w kuchni bez sensu na mamę.

z przyjemniejszych rzeczy, nad kaczawą 2 panny topless...

temneratura którą tu wpisuję, jest oczywiście z licznika w słońcu, niemniej dobrze oddaje jaki 'klimat' był dzisiejszego dnia

:)




glogow - obiszow

Wtorek, 24 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 0

DOJECHAC do obiszowa i JEZDZIC to jest zabójstwo ... zbyt ciężki teren, aby po 60 km dojazdu chciało się wygibasy techniczne, a bez nich to za mało na płynne pokonanie sypkiej jak piaskownica i pofałdowanej jak zmięta chusteczka trasy maratonu ... 3 razy zsiadałem z roweru, a raz siadłem - na dupie (bo łańcuch spadł).
taki teren, jak uroczysko obiszów, bezlitośnie obnaża słabości roweru - nie te opony (tył za twardy na te piachy, przód za łysy, w wielu miejscach jedzie się dosłownie tak niepewnie jak po lodzie), nie te gripy (przy dużym wysiłku spływają od potu, co doprowadza do tego że zamiast patrzęc gdzie jadę, to trzymam je kurczowo), nie ta przerzutka z przodu (alivio zrzuciła mi na podjazdku łańcuch), nie ten amor (wybija na korzeniach)
ciepło się znów zrobiło, opiłem się po drodze jak smok, a po powrocie i tak pierwsze co, to się napiłem.
w glogowie tez bylem pierwszy raz od chyba paru lat...

uff.

PS o 18.00 zatrzymałem się pod belą siana, jadłem worek brzoskwiń i kanapki, i patrzę sobie na ODO. a tam dokładnie 4000 km :)




lbn-lgn-lbn

Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 23.07.2012 | Komentarze 0

możliwie szybka pętelka... w drodze powrotnej złapał mnie GŁÓD. i nie jechało się już tak żwawo..




22.vii

Niedziela, 22 lipca 2012 · dodano: 22.07.2012 | Komentarze 2

po deserze u ciotki ...

testowanie nowych termoaktywnych rękawków i czapeczki...




  • DST 43.96km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:50
  • VAVG 23.98km/h
  • VMAX 42.80km/h
  • Temperatura 16.9°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

wu fu

Sobota, 21 lipca 2012 · dodano: 21.07.2012 | Komentarze 1

tryknąłem się lekko z jakimś typkiem, co wyskoczył mi, też na rowerze, w rynku zza baszty ... on jechał nieprawidłowo, ja jechałem nieprawidłowo, on hamował, ja HAmował, także pretensji po żadnej ze stron nie było:P
mi tylko przybyła ryska na siodle (najwyższy czas, jedna z pierwszych po roku) i odpadł korek od kierownicy. koleś zniósł to nieco gorzej, aczkolwiek też lekko - kiera obrócona o 180, dziabnięta do krwi łapa i ogólny oszołom:)
a ile już razy mówiłem sobie że nie trzydziestką po mieście...




fff

Czwartek, 19 lipca 2012 · dodano: 19.07.2012 | Komentarze 0

srednio sie czuje i srednio mi sie jezdzi ...




i

Wtorek, 17 lipca 2012 · dodano: 17.07.2012 | Komentarze 0

infekcja ... bez specjaknej formy




syf..

Sobota, 14 lipca 2012 · dodano: 14.07.2012 | Komentarze 0

szly jakies laski, ktore pachnialy malo spotykana perfumą, ktora cos mi bardzo mocno przypomina, i tak sie na to zapatrzylem (a raczej zawąchałem?:P), aż kapcia na jakimś chodnikowym syfie zlapałem.