Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi martin z miasteczka Lubin. Mam przejechane 34203.88 kilometrów w tym 10847.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy martin.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2012

Dystans całkowity:722.92 km (w terenie 332.32 km; 45.97%)
Czas w ruchu:31:37
Średnia prędkość:22.87 km/h
Maksymalna prędkość:64.21 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:40.16 km i 1h 45m
Więcej statystyk

pogorze kaczawskie tryp

Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 29.04.2012 | Komentarze 0

wszystko fajnie poza wjazdem na ostrzyce ktorego nie bylo (ze wzgledu zarowno na moje kiepskie nawigowanie, na defekt, jak i na za male ilosci plynow wobec dzisiejszych goracych warunkow i suchego wiatru)

wroce ... i'll be back

PS prawdopodobnie wyrownalem rekord V max, a w ogole tego momentu specjalnie nie zauwazylem

gory daja w kosc ... nie da sie tego braku obycia oszukac chocby upartym rozjezdzeniem po plaskich. podjazdy - mogila, ciesze sie ze dalem rade:)




opalanko

Piątek, 27 kwietnia 2012 · dodano: 27.04.2012 | Komentarze 0

krucafiks, ale sie z nagla cieplutko zrobilo.




rundka + błoto

Środa, 25 kwietnia 2012 · dodano: 25.04.2012 | Komentarze 0

chciałem obejrzeć nowo budowany hotel za lasem i wjechałem w makabryczne błoto :D
w efekcie uświniłem maksymalnie koła i opony się zakleiły na amen.
dodatkowo zaliczyłem gwałtowny uślizg boczny obu kół naraz bez ostrzezenia.
jakoś refleks zadziałał, bo rower 'chcial' juz leciec na glebe, ale momentalnie zeskoczylem obonoz na bok z pedalow przy tym nie puszczajac kiery, i w ten sposob nie pozwolilem sie przewrocic ani sobie, ani rowerowi.
tylko przemknela mi mysl, ze nie zdazylbym wykonac takiej akrobacji w spd. skonczyloby sie w blotku:)




do jadzi

Poniedziałek, 23 kwietnia 2012 · dodano: 23.04.2012 | Komentarze 0




uroczysko obiszów

Niedziela, 22 kwietnia 2012 · dodano: 22.04.2012 | Komentarze 0

Dłuższa pętelka: Lubin-Gola-Grzybowa Góra-Rynarcice-Zbiornik Żelazny Most-Rudna-Grębocice-Obiszów-UROCZYSKO OBISZÓW-Polkowice-Polkowice Dolne-Parchów-Szklary Górne-Obora-Lubin

Na obszarze Uroczyska Obiszów organizowane są ogólnopolskie zawody XC. Jest to naprawdę niełatwy teren. Masa luźnego piachu, chamskie podjazdy, singletracki, kamole, korzole, moczary. Z tego względu na czas przejazdu przez teren uroczyska zdjąłem licznik, bo tam się młóci z młynka strasznie... I pomyśleć, że zwycięzca maratonu robi na tym terenie średnią rzędu 26 km/h o_o.
Dlatego w rzeczywistości przejechałem około 96, a nie 86 km.

Teoretycznie miała być stówka, ale wyruszyłem późno, i od arytmetyki znacznie istotniejsza okazała się wizja kolacji.

Ale średnia wyszła Kozak z tego tripu :D. Dwa razy prąd mi wyłączyło, raz pod wiatr a raz pod górę, a pod koniec zabrakło mi picia i też zacząłem zwalniać. Niemniej... 27 km/h? Na ciężkiej kozie xc z kapciami 2.2 i w platformach? Nie jest źle. Okazuje się że kondycję jaką taką idzie załapać, i trzeba pracować aby było lepiej:)

Na trasie miałem jedno śmieszne zdarzenie. Na szosowym objeździe wokół zbiornika Żelazny Most (tj. gigantyczne składowisko odpadów poflotacyjnych, o powierzchni miasta), przyuważyłem gościa na szosówce. Nowy asfalt gładki jak stół, pan zasuwał 40-42 km/h, trudno było go dojść. Ale potem jakoś zwolnił i go wyprzedziłem. Jadę, jadę dalej, a zaczął wiać wmordewind i na kozie zrobiło się cholernie ciężko. Zerkam do tyłu, a ten cwaniaczek 10 cm za moim kołem lajtuje się w aerodynamicznym cieniu. Oosz ty, pomyślałem. Rower masz ze dwa razy lżejszy, 4 razy cieńsze opony, i na ogonie będziesz mi jechał. Niedoczekanie. Skręciłem z nagła w pierwszą lepszą terenową ścieżkę. Jeszcze coś wołał za mną w stylu: 'ee co to za jazda!', na co odparłem że z nim się na jazdę nie umawiałem. Sorry, ale na ściganie XC kontra szosówka na tym etapie szkoda mi zdrowia... No chyba, że zaproszę kolegę z tym rowerem na Uroczysko Obiszów na przykład :p. W wielu miejscach nie ujechałby metra.




rundka, brak czasu

Piątek, 20 kwietnia 2012 · dodano: 20.04.2012 | Komentarze 0

jezdzilem po szklach bo chcialem przyjrzec sie pijakowi. efekt: kapec.
oj dziecko dziecko ...

wieczorem w polkowicach




rundka po całym dniu malowania na drabinach

Środa, 18 kwietnia 2012 · dodano: 18.04.2012 | Komentarze 0

żywo




loop

Poniedziałek, 16 kwietnia 2012 · dodano: 16.04.2012 | Komentarze 0




z jadzia spacerek

Sobota, 14 kwietnia 2012 · dodano: 14.04.2012 | Komentarze 0




fast

Piątek, 13 kwietnia 2012 · dodano: 13.04.2012 | Komentarze 0

jazda z premedytacja na docisniecie mozliwie duzej sredniej
wyszlo jak wyszlo, m/z niezle jak na przejazdy przez wiele skrzyzowan, rower 13kg, platformy, i opony 2.2 ... co nie zmienia faktu, ze na maratonach najlepsi kreca o 2-3 km/h wyzsza srednia, nie na plaskich sciezkach, a w BARDZO ciezkim terenie

btw - zbity dzis (dopiero lub juz, jak kto woli) tysiaczek